środa, 12 września 2012

Umieram z tęsknoty


http://www.youtube.com/watch?v=knG4FULN5Ug

To już jutro, zostanę sama, a wiecie przecież jak boję się samotności. Mój chłopak i przyjaciele jadą w rasę po Ameryce.
Siedziałam w salonie czytając książkę, w domu panował harmider, chłopcy biegali pakowali ostatnie rzeczy, a ja po prostu nie chciałam o tym myśleć.
W pewnym momencie poczułam przyjemne ciepełko na mojej szyi.
- Idziemy do naszego pokoju ? zamruczał jak malutki kotek. Motyli zaszalały w moim brzuszku.
- Zdecydowanie tak.
Weszłam do bardzo dobrze znanego mi pokoju, Lou przekręcił klucz w drzwiach i uśmiechną się cwaniacko. Podeszłam do niego, i złożyłam  pocałunek na jego ustach, Lou z początku był delikatny ale z czasem stał się brutalny i zachłanny, nie powiem że mi się to nie podobało, Tomo całował  moją szyję i z chodził coraz niżej.
Zagryzłam dolną wargę by powstrzymać jęk, Louis uśmiechną się i położył na łóżku pozbawiając mnie w tym samym czasie koszulki, całował mój brzuch, i po chwili byłam już w samej bieliźnie.
Uśmiechnęła się do niego zadziornie, po chwili przejmując inicjatywę, teraz to ja byłam ba górze i szybko pozbawiłam Tomlinsona ubrań. Nie długo po tym zrobiliśmy to...


Następnego dnia z samego rana obudziło nas dobijanie się do drzwi spojrzałam na zegarek dochodziła już godzina ... ósma ?!
- LOUIS WSTAWAJ ZA PÓŁ GODZINY JEDZIECIE !- wydarłam się jak najgłośniej potrafiłam, wyskoczyliśmy z łóżka jak poparzeni, zebrałam z podłogi wszystkie moje ubrania i szybko się ubrałam, mój chłopak robił to samo.
Spakowałam wszystkie swoje rzeczy, sprawdziłam czy Lou ma wszystko co będzie mu potrzebne i wyszłam przed dom. Stała tam cała piątka, do tego Rose i Daniel. Zeszłam po schodach na dół, przywitałam się z dziewczynami i spojrzałam na chłopaków. Czas się pożegnać, jako pierwszy podszedł do mnie Harry, przytulił mnie z całej siły i ucałował w czoło, po mimo tego że na początku nie darzyliśmy się wielką sympatią teraz jest dla mnie najlepszym przyjacielem .
- Nie imprezuj za dużo, a w razie kaca najlepsza woda z ogórków- za żartowałam, sama się zdziwiłam że było mnie jeszcze na to stać, bo w środku rozrywał mnie ból.
- Dzięki za cenne wskazówki- zaśmiał się
- Nie ma za co mój Carly i ... opiekuj się nim tam - powiedziałam cichutko.
- Obiecuję
Następny do żegnania stał Horan, ten wiecznie uśmiechnięty Irlandczyk zarażał pozytywnym myśleniem
- Do plecaka wpakowałam ci słodycze na drogę - powiedziałam, ucałowałam go w policzek i przytuliłam z całych sił, będzie mi brakować tego Słodziaka.
Kolejny był Zayn, uścisnęłam go mocno.
- Oh Zayn... uważaj na siebie tam...
- A ty tutaj
Zaraz po nim pojawił się Dady Direcioner
- Pilnuj tą gromadkę debli, nie daj im robić głupot
- Tak jest.
Uścisnęłam go.
No i przyszła kolej na ostatniego członka one direction, Lou. Chłopak chwycił moją dłoń i spojrzał w moje oczy. Po wstrzymywałam łzy.
- To tylko miesiąc, obiecuję będę dzwonił pisał jak tylko będę mógł, dbaj o siebie, i pamiętaj że cię kocham najmocniej na świecie- kiedy skończył mówić, pocałował mnie namiętnie.
Do nozdrzy wciągałam jego słodki zapach, który był moim powietrzem ostatni raz.
- Louis czas na nas - przerwał nam Paul.
- Kocham cię - wyszeptałam mu do ucha, uśmiechną się do mnie wszedł do samochodu.
Razem z Dan i Ros, odprowadzałyśmy wzrokiem znikający tuż za zakrętem czary van .


Wróciłam do domu, pustego, cichego nie pachnącego nim, mieszkałam tu tak długo a czułam się tak jak bym była tu pierwszy raz. Znowu było mi zimno i jedyne o czym marzyłam to gdzieś się schować, przespać cały ten miesiąc.Rzuciłam torebkę w kont, przebrałam się w stary dres i poszłam do mojej sypialni.
Na parapecie stał pół pełny kubek herbaty, ale już zimnej... zimne jak moje serce w tym momencie, jak moje dłonie i stopy.
Położyłam się w moim łóżku i przykryłam się kołdrom, do ręki chwyciłam swój telefon i napisałam smsa
" LOUIS JA UMIERAM Z TĘSKNOTY "




Heej
Ten rozdział jest nie najlepszy wiem, ale musicie mi wybaczyć .
Haha, najgorsza jest część gdzie Shoo i Lou się kochają sorry nie mam talentu do opisywania tego typu wydarzeń. A było mi to potrzebne .... ^^
Okeeej .
Liczę na komentarze pod tym rozdziałem, bo one mobilizują mnie do dalszych działań <3

16 komentarzy:

  1. Awwwwwwwwwwwww, boże, jaki świetny. *____________________* <3 i nie gadaj, że nie najlepszy, bo to chuj prawda. <3

    wersonowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. *O* JAKI SUPEERR . :) Zgadzam sie z tą wyżej .
    a i zapraszam na swojego bloga ;
    http://one-dream-one-chance-one-direction.blogspot.com/
    dodaję się do obserwujących i liczę na rewanż . :D
    + Dawaj szybko Nexta . :)

    OdpowiedzUsuń
  3. coś mi się zdaję, że będzie w ciąży ? jak było ci to potrzebne. :D
    umiem przemyśleć każdy szczegół.szkoda,że taki krótki, ale mam nadzieje, że szybko dodasz następny i dłuuugi.
    a w między czasie zapraszam do mnie,nowy rozdział : http://1d-zakazanamilosc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ajj zaciekawiłaś mnie, chyba muszę przeczytać tego bloga od początku :) świetnie piszesz!
    Zapraszam na http://1dneedyoutobreathe.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudne to wszystko! Nie przejmuj się scenami +18, w twoim opowiadaniu nawet bez nich wiele się dzieje!
    Fajnie się wydarła rano - to taki zabawny element. Jakbym siebie widziała kilka dni temu XD.
    To pożegnanie było takie wzruszające, że się normalnie poryczałam.
    I ten SMS na końcu...
    A to, że była Ci potrzebna TA scenka ma znaczyć, że będzie w ciąży jak mniemam :D
    Naprawdę jeden z najlepszych rozdziałów na twoim blogu!
    I nie gadaj, że nie najlepszy, bo sama siebie obrażasz i okłamujesz :P
    Z utęsknieniem wyczekuję następnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojej, dziękuję ci :) <3
    Co do ciąży, owszem zgadłaś ... ale nie spodziewasz się co się może stać :)
    Każdy twój komentarz wywołuje na mojej twarzy uśmiech <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że na mojej twarzy również pojawia się uśmiech kiedy widzę, że na wszystkie komentarze odpowiadasz w jednej linijce, a pod moimi się rozpisujesz XD
      I powiem Ci jeszcze że mylisz się w zeznaniach kochana :P 2 komentarze wcześniej napisałaś "Ciąża ? Hmmm... nie jeszcze nie xd" Ustal ze sobą dobrą wersję :P

      Usuń
    2. Oj tam oj tam xd
      Jak wam zdradzę co się będzie działo to przestaniecie czytać ;)
      A następny rozdział już nie długo .xd

      Usuń
  7. dobra dobra .. a teraz lepiej mów kiedy następny rozdział ? jutro ? mam nadzieje hahaha <33 kocham te twoje opowiadanie . Mistrz z ciebie ;**

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgadzam się z Panią powyżej Jeden z najlepszych rozdziałów . Piszesz wspaniale , kocham twoje opowiadanie . Czekam na następny rozdział . Jestem bardzo ciekawa co wydarzy się później :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Link do tego bloga, dostałam od pewnej osoby . (tak od Ciebie). I nie żałuję, że przeczytałam te genialne opowiadanie. Podoba mi się twój styl pisania i ta lekkość, którą masz w sobie. Co prawda rozdziały są krótkie i dość rzadko się pojawiają, ale nadrabiasz to treścią. Każda myśl jest przemyślana. Czekam jak najszybciej na nową część. Mam nadzieję, że dość szybko się pojawi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ci za te miłe słowa, wiem wiem są krótkie ale zawsze chcę dodać je jak najszybciej i wychodzą takie króciutkie,
      Następny już nie długo :)

      Usuń
  10. JAPIERDZIELE *__________* Zajebisty *.* dawaj szybko nexta .
    zapraszam też na swojego bloga ;
    http://one-dream-one-chance-one-direction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń